Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabezpieczanie końcówek włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabezpieczanie końcówek włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2015

Co nas nie zabije, to nas wzmocni!

...Czyli dlaczego jednak warto mieć w swojej kolekcji olej kokosowy.
Wiele dziewczyn na początku swojej przygody z włosomaniactwem najpierw kupuje olej, a potem stwierdza porowatość, co jest oczywistym błędem. Na pierwszy ogień zazwyczaj idzie kokos i tak również było w moim przypadku. Jednak nie wyrzuciłam go, co więcej wciąż go używam i jeżeli się skończy, kupię kolejne opakowania. Po co?
Po pierwsze, kocham jego konsystencję i lekkość i uważam, że gdyby każdy olej był taki, życie byłoby prostsze. Nie znam takiego pojęcia jak niewiele, więc gdy nałożyłam np. olej migdałowy do zabezpieczenia końcówek po myciu, nieraz zagotowało się we mnie, gdy usłyszałam od przyjaciółki "Co, znowu nie domyłaś oleju?". Z kokosem natomiast jest o wiele lepiej. Gdy wybiorę go ze słoika za dużo, mogę go włożyć z powrotem i nie jestem nim cała ubabrana, a gdy nawet się zdarzy, że użyję za dużo, to i tak się wchłonie i  odżywi włosy, dzięki temu, że jest olejem wnikającym. Może zabrzmi to idiotycznie, ale jeśli jakiś kosmetyk z olejem kokosowym w składzie spuszy mi włosy, po wyschnięciu wcieram w nie trochę oleju kokosowego i problem znika. 
Końcówki wysokoporów potrzebują częstych dawek olei, żeby się nie wysuszyć i nie uszkodzić, dlatego warto wybrać taki olej, który nie obciąży włosów, a je odżywi, i w tym wypadku olej kokosowy również może się idealnie sprawdzić. Ja wcieram we włosy kroplę kokosa rano i wieczorem.
Po drugie, lekkość oleju kokosowego jest również dużą zaletą, jeśli chcemy naolejować skórę głowy. Łatwiej się zmyje i łatwej go nałożyć. Nawet jeśli włosy na długości mogą go nie lubić, tak skalp może pokochać. Podczas rytuału olejowania, możemy na skórę głowy kokosa, a na długości inny olej przeznaczony dla wysokoporów - sam lub wymieszany z kokosowym.
Reasumując, gdy do naszych kolekcji trafi olej kokosowy i przy tradycyjnym olejowaniu się nie sprawdzi, nie spisujmy go na straty i nie wyrzucajmy do kuchni, ponieważ:

  • możemy zabezpieczać nim końcówki
  • naolejować skalp
  • wymieszać z innym olejem i poprawić jego działanie
Ułatwiajmy sobie życie.
Pozdrawiam, 
Victoire